logo

Tryskający erotyzm czy poczucie bezpieczeństwa

Tylko nielicznym parom pozostającym w kilkuletnim związku udaje się utrzymać erotyzm, jaki istniał w pierwszych tygodniach i miesiącach. Gazety zamieszczają co prawda ogromne ilości stosownych rad, jak ożywić znużenie panujące w małżeństwie, względnie jak go uniknąć („zakochuj się ciągle od nowa w swym partnerze”), jednak po zastosowaniu się do nich, zwykle na próżno czeka się na powrót niepohamowanej namiętności. W wielu dobrych związkach osłabienie erotyzmu jest prawdopodobnie ceną, jakiej żąda od nas natura za poczucie pełnego zaufania, za oczywistość bycia we dwoje. Jednak gdy tylko partner nagle przestaje być do naszej dyspozycji (tak, jak to działo się dotychczas) lub gdy jego zachowanie wzbudza zazdrość i lęk, że możemy go utracić, często budzi się dawno zapomniane pożądanie. Pary, które po aktorsku potrafią wykorzystywać tę paradoksalną konstrukcję ludzkich uczuć, nigdy chyba nie będą cierpiały z powodu nudy w swoich związkach.


error: Content is protected !!